Z mamą Nikodema znamy się od gimnazjum, a lata pomiędzy końcem szkoły a rokiem 2017 (kilka raptem, w końcu my wciąż młode i piękne!) upłynęły nam pod znakiem Facebookowej znajomości. Nasze drogi ponownie połączyła ciąża i dzieci - Marta urodziła synka dwa miesiące przede mną (w moją rocznicę ślubu, będę pamiętać!) i tak oto zaczęłyśmy dzielić dziecięce radości i rozterki. I kto mi powie, że dzieci nie łączą ludzi? :) Zapraszam Was dziś do przepełnionego uśmiechem i miłością domu Marty, Michała i małego Nikosia. Jak tu się nie zakochać w tej blond burzy włosów? No nie da się!
Miałam również ogromną przyjemność fotografować chrzciny Nikodema, ale o tym już innym razem ;)
Znacie hashtag #tbt (#throwbackthursday)? Pewnie, że znacie! Jeśli lifestyle, to podróże, a jeśli podróże, to fotografia i zdjęcia do których możemy wracać przez lata. Choć przez chwilę oderwać się od rzeczywistości i przenieść się w odległe zakątki, które kiedyś dane było nam odwiedzić. Nie byłabym sobą gdybym w swoim miejscu w sieci nie podzieliła się z Wami również kawałkiem siebie i swoich wspomnień, dlatego też serdecznie zapraszam Was do śledzenia serii #tbt - czwartki w drodze!